
- II Targi Regionalne pn. "Kiełbaskowo w Kołbaskowie"
- DNI OTWARTE w Szkole językowej Dobra Zuza
- Wyniki otwartego konkursu ofert na powierzenie zadania publicznego Gminy Kołbaskowo pn. wypoczynek letni dzieci i...
- Terminy posiedzeń Komisji Stałych Rady Gminy Kołbaskowo
- Innowacyjność przez inwestycje
- Komunikat
- Wyniki otwartego konkursu ofert na powierzenie zadania publicznego z zakresu gospodarki komunalnej pn. „Utrzymanie zieleni...
- Porządek dzienny XVIII sesji Rady Gminy Kołbaskowo oraz projekty uchwał
- Wójt Gminy Kołbaskowo ogłasza konkurs na najładniejszy ogród oraz najestetyczniejszą wieś Gminy Kołbaskowo
- Konkurs dla gmin "Budżet równych szans"
- Dni Polic i Letnia Scena Eski! Będzie się działo!
- 18 spektakli na deskach MOK w ramach MPA
- 56-latek zmarł w szpitalu! Był fotoreporterem Kuriera Szczecińskiego
- Znaleziono niewybuchy w Lubieszynie i Wołczkowie
- Dobiegają końca warsztaty "URBAN - poliHEART"
- Reprezentatnka Polski zagra w Chemiku
- Zakłady Chemiczne po raz kolejny na plus
- Od śmierci Marcina Ochala mijają dwa lata!
- Łapówka od nietrzeźwego kierowcy
- Fotografia Ślubna... i nie tylko!
- Święto cykliczne w Szczecinie
- Modna SzczecinAnka: Mamo coś ci dam
- Romans w Tokio czyli Puccini zaktualizowany
- "Pan Tadeusz" bawi i uczy
- "Mroczne cienie". Wampir wśród hippisów
- Bestiariusz szczeciński – (nie)zwykłe stworzenia w architekturze Szczecina
- Rowerem przez Szczecin
- Od Kołłątaja do Komedy
- [KONKURS] ENEMEF: Kino Konsesera
- Mind Open Mic: laureat kwietnia [głosowanie]
- Los wspaniały. Rozmowa z Markiem Raduli
- "Znaleźli nas w internecie" Jeremy Haffner
- Próba pobicia rekordu w żonglowaniu grupowym
- Plenerowy Finał Made in Szczecin w Noc Muzeów [wideo+foto]
- Prawie 130 tys. postów w 8 lat - urodziny Sedina.pl [wideo]
- Tusk ws. marszu 10 czerwca: nie ma powodów do niepokoju
- Tusk: wcześniejszy powrót ze szczytu UE wynikiem przestrzegania procedur
- Upamiętniono funkcjonariuszy więziennych - ofiary represji
- Zdrojewski: forma protestu artystów nie pomaga mi w walce o nich
- WSA w piątek rozpatrzy skargę na decyzję KRRiT ws. TV Trwam
- SLD powołał zespół do spraw monitorowania Euro 2012
- Tusk: mówiłem ministrom, żeby dać szansę Kaczyńskiemu
- Tusk: nie ma bojkotu Euro 2012
- SLD rozważa wstrzymanie się od głosu nad wnioskiem o wotum
- PSL przeciwne odwołaniu szefowej MEN
Świetlica w Barnisławiu - historia bez "happy-endu"?
Tags: Barnidance | Barninutki | barnisław | sport | świetlica | zabawa
Jutro radni na ostatniej sesji tej kadencji podejmą ważne głosowanie - "Pkt 9. Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste w trybie przetargowym" - prawdopodobnie większość mieszkańców nie ma pojęcia o co chodzi. Oto historia którą opowiedziała p. Małgorzata Klebańska. Poprosiłem o napisanie jej obiektywnie, bez emocji i gorączki wyborczej, poprostu fakty, daty, dane.
Rok 2005.
Powstaje schola kościelna-późniejsza grupa wokalna "Barninutki", dzieci nie mają się gdzie podziać, próby odbywają się w kościele, często w temperaturach zbliżonych do zera. Mobilizujemy (wspólnie z Jolantą Żygadło późniejszą świetlicową) aktywnych do działania, powstaje pierwszy wieniec dożynkowy od młodzieży z Barnisławia,za zdobyte wtedy wyróżnienie i pozyskane środki kupujemy iglaki i sadzonki kwiatów i obsadzamy plac zabaw (dziś te tuje są już bardzo wysokie i przerosły tych co je sadzili :) ). W tym samym roku organizujemy z dziećmi i młodzieżą pierwsze w historii Barnisławia przedstawienie teatralne-jasełka, dochodem ze sprzedaży biletów-cegiełek właśnie te dzieci i młodzież rozpoczęły akcję pozyskiwania środków na remont dachu w kościele w Barnisławiu. Przedstawieniem tym zwracamy uwagę samorządowców i zaczynamy batalię o jakiekolwiek lokum. Jednak ten rok nie przynosi więcej niespodzianek.To początek walki i drogi.
Rok 2006.
Cały czas działa grupa Barninutki,lecz coraz częściej poruszane są tematy poszerzenia działań o taniec,ale nadal problemem pozostaje brak salki. W maju -pierwsze pogodne i ciepłe dni pozwalają nam na przeprowadzanie prób na prywatnej posesji, rozpoczynamy spotkania i tak powstaje grupa BARNI- DANCE. Swoją premierę na podczas festynu z okazji otwarcia boiska z Barnisławiu,tu również prezentują swoje umiejętności wokalne Barninutki, które w międzyczasie ćwiczą śpiew w studio nagrań MILTON w Szczecinie, gdzie są dowożone 1 raz w tygodniu na zajęcia, w chłodniejsze dni próby BARNIDANCE odbywają sie w hali jednej z mieszkanek Barnisławia - warunki mocno spartańskie, ale nie narzekamy. Wszystkie te działania odbywają się bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony samorządowców. Ponownie startujemy w konkursie wieńców dożynkowych-tym razem środki przeznaczamy na ognisko i zakończenie lata ze śpiewem i gitarą-to również na prywatnej posesji-bo w Barnisławiu nie było dla nas miejsca. Barni-dance i Barninutki zaczynają być już na tyle popularne,że są zapraszane na festyny m.in. w Moczyłach,Będargowie oraz biorą udział w Przeglądzie Młodych Talentów w Przecławiu. Działamy nadal bez wsparcia ze strony samorządowców i bez lokalu,jednak pod koniec tego roku widać światełko w tunelu - strażnica w Barnisławiu zostaje "przejęta" przez Gminę. Dach w kościele przecieka już bardzo,ale nie stanowi to przeszkody by kolejny raz wystawić JASEŁKA. Scenografia zupełnie odmienna, ascetyczna w porównaniu z rokiem poprzednim, ale równie piękne wykonanie i ten sam cel-cegiełki na remont dachu kościoła. Na I sesji Rady Gminy Radna Małgorzata Schwarz zadaje pytanie i rzuca pytanie m.in. nt. ewentualnego zagospodarowania budynku po byłej strażnicy w Barnisławiu. Wójt rozważa pomysł zagospodarowania części tego budynku na świetlicę wiejską. Jedna z sal na piętrze zostaje "przydzielona" Barninutkom i Barnidance-pierwszy mały krok do przodu. Świetlicową zostaje p.Jolanta Żygadło.
Rok 2007
Rozpoczynamy remontem "Salki na pieterku" przy olbrzymim zaangażowaniu dzieci i młodzieży oraz ich rodziców,w tym czasie świetlicowa wraz z mieszkańcami Barnisławia działa na parterze i terenie wokół. Sale na tym poziomie też nabierają charakteru (bilard,salka ze stolikami dla dzieci,pomieszczenie dla portierów ,salka do gry w tenisa stołowego itp.). Wiosną oficjalne otwarcie "Salki na Pieterku" z gośćmi z Gminy i Barnisławia. Ksiądz Proboszcz jako gość honorowy poświęca nam salkę. Latem robi się tu czysto, schludnie , kolorowo od kwiatów. Pewnie,że świetlicowa robi to w godzinach pracy (jak komentują to mniej zaangażowani w tę inicjatywę), ale można pracować i PRACOWAĆ - wszystko z pomocą dzieci , młodzieży i ucieszonych nową perspektywą mieszkańców naszej wsi. Nasze zespoły zapisują się do Stowarzyszenia FENIKS, wraz z tym ugrupowaniem przeprowadzamy kilka fajnych imprez plenerowych i nie tylko, dzięki wspólnej pracy i ich wsparciu pozyskujemy pierwsze środki finansowe na stroje, sprzęt, wyjazdy itp. Rozwijamy się. Ten rok to rok kiedy dużo się dzieje. Tradycją już jest młodzieżowy wieniec dożynkowy - za pozyskane środki kupujemy sprzęt na salkę i organizujemy ognisko, bierzemy udział w festynach w Będargowie, powstaje formacja LATINO. Bierzemy również udział w organizacji dożynek-nasze występy taneczne i wokalne cieszą się uznaniem publiczności. Zaczynamy współpracę ze stowarzyszeniami krajowymi - jej owocem są zajęcia wakacyjne dzieci i młodzieży z wolontariuszami m.in. KLANZY .Trwają one 3 tygodnie, cieszą się wielkim zainteresowaniem szczególnie zajęcia z plastyki, jęz.angielskiego oraz zabaw i gier logicznych. Prowadzone są w pomieszczeniach parterowych świetlicy, świetlicowa pozyskuje owoce, słodycze , napoje - żeby wszystkim ten czas minął mile i przyjemnie. Pod skrzydłami Feniksa z naszej młodzieży zawiązuje się sekcja siatkówki,odnosi pierwsze sukcesy. Organizujemy kolejne jasełka - po raz ostatni jak się okazuje w kościele w Barnisławiu. Po raz pierwszy w naszej salce robimy sobie wigilię.
Rok 2008
Barnidance i Barninutki są już znane,biorą udział w festynach w Kołbaskowie, Przecławiu, reprezentują naszą gmine na Transgranicznym Forum Gospodarczym w Policach, pną się do góry również w dziedzinie wieńców dożynkowych - wyróżnione wyjazdem do Barzkowic. Stowarzyszenie FENIKS funduje siatkę do siatkówki, a świetlicowa z grupą osób aktywnych w ciagu 2 tygodni "wyczarowuje" na terenie strażnicy boisko do gry w siatkę. Lato tego roku przebiegło pod znakiem siatkówki :) i zdobytych pucharów. "Salka na pięterku?"wzbogaca się o inicjatywę czytelniczą BOOCROSSING czyli oficjalną półkę z wymianą książek o nazwie "Trzeci schodek na poddasze". Taka forma czytelni stanowi nowość dla młodzieży i dzieci i cieszy się popularnością. Po raz pierwszy od lat mamy również ,gdzie zorganizować Mikołajki dla dzieci. Głównym organizatorem jest Jolanta Żygadło , ale pomaga jej wiele osób z Barnisławia i nie tylko - dlatego są obfite w zabawy, owoce, napoje, słodycze, muzykę , konkursy itp. Z pomieszczeń świetlicy korzystają również mieszkańcy organizując sobie imprezy prywatne typu Andrzejki, Sylwestra, 18-stki itp. Stowarzyszenia z terenu Gminy korzystają z pomieszczeń świetlicy również podczas konkursów Tenisa Stołowego, Gier Logicznych czy Brydża - zarówno w tym roku jak i kolejnych latach.Jedną z ciekawszych tego typu imprez była np.karnawałowa maskarada cygańska.
Rok 2009
Oprócz działań standartowych jak cykliczne już zajęcia dla dzieci,powstają nowe inicjatywy - np. Aerobic dla kobiet, po raz pierwszy w historii zdobywamy I sze miejsce dla Barnisławia w konkursie wieńców dożynkowych , za pozyskane kwoty kupujemy nowe dvd i organizujemy ognisko. Barni dance ma już zajęcia prowadzone pod okiem prawdziwego trenera i choreografa. Współpraca z Feniksem owocuje nowymi strojami i występami m.in. na HANDBALL POGOŃ w Szczecinie, Festynie w Mierzynie (Gmina Dobra) oraz kolejnym występem wyjazdowym do Polic na Transgraniczne Forum Gospodarcze. Latem ma miejsce zorganizowany wspólnie z mieszkańcami na terenie przy świetlicy FESTYN Z OKAZJI DNIA DZIECKA. Liczne atrakcje jeszcze długo budzą emocje. W tym roku na świetlicy organizujemy także andrzejki mikołajki dla dzieci,ale wydarzeniem roku,stała się Wystawa Starych Fotografii,na którą przybyło ponad 200 osób i do dziś jest wspominana z sentymentem. Kończymy rok zabawą sylwestrową dla mieszkańców. Frekwencja już nieco mniejsza,bo zostają nałożone opłaty za korzystanie z sal świetlic w Gminie.
Rok 2010
Zaczynają się problemy. Świetlica jest zamknięta. Oficjalna wersja to "pęknięcie rury". Działania zespołów BARNIDANCE i Barninutki zawieszone na nie wiadomo ile (w praktyce ponad 4 m-ce) - bardzo ciężko zebrać zespół od nowa po takim czasie i rozpoczynamy próby i pracę praktycznie na nowo. Świetlicowa Jolanta Żygadło mimo wspacia 150 osób , którzy popierali jej osobę na stanowisko świetlicowej zostaje w atmosferze skandalu bez pracy - udaje się jednak otworzyć świetlicę na nowo. Miejsce dotychczasowej świetlicowej zajmuje nowa osoba. Zamknięcie świetlicy zbiega się w czasie z "nagonką" na Stowarzyszenie Feniks, ażeby mieć jakiegolwiek środki na dalsze działania z dziećmi w Barnisławiu zawiązujemy wspólnie z byłą świetlicową i z Moczyłami Stowarzyszenie SPARTAKUS-efektem jego pracy jest. m.in. Przedstawienie wielkanocne pt. "Czy jestem kochany?" , nagrane na płytki - które były potem rozprowadzane wśród mieszkańców, a środki z ich sprzedaży wspomogły powodzian na południu kraju. Razem z Jolą Zygadło już po jej "dymisji" organizujemy dla młodych w Barnisławiu spotkanie z motocyklistamii, gdzie wielką frajdę sprawiało milusińskim przejechanie się na motorze i poczucie wiatru w uszach. W wielkanocną sobotę organizujemy imprezę plenerową "poszukiwanie skarbów", której finał był dla nas mało zabawny , bo ktoś wykradł "skarb" przewidziany dla dzieci, ale zabawa była swietna. Wspólnie z "nową"świetlicową i mieszkańcami tworzymy wieniec dożynkowy. Część środków uzyskanych za jego wyróżnienie przeznaczamy na wsparcie festynu organizowanego latem 2010r. na terenie świetlicy - razem latem tego roku odbywaja się 2 takie imprezy. Barnidance biorą udział w Przeglądzie Młodych Talentów w Przecławiu oraz występują na dużej imprezie wyjazdowej w przygranicznym Schwedt. W czasie wakacji przy pomocy środków pozyskanych z Gminnej Komisji Alkoholowej udaje się nam zorganizować całodniową wycieczkę do MRU -przeżycia niezapomniane. Część naszej dorosłej już młodzieży organizuje Noc Horrorów i zamienia "Salkę na Pięterku" w salę projekcyjną. Ostatnią z przeprowadzonych przez nas wspołnie z nową obsadą imprez było "Popołudnie z Scherlokiem Holmesem" - gdzie 4 drużyny rozwiązywały zagadki logiczne, matematyczne, kryminalne i rysunkowe-nagrodą była wyprawa dla wygranej grupy na kręgle do kręgielni w GALAXY. Z relacji wygranych wiemy,że zabawa była super a nagroda bardzo przypadła im do gustu.
W planach do końca tego roku mamy jeszcze wiele pomysłów do realizacji na świetlicy i przyległym doń terenie, jednak wydarzenia minionego roku oraz wystawienie teraz tej nieruchomości na przetarg stawiają pod znakiem zapytania sens naszych działań teraz i w przyszłości. Młodzi także tracą entuzjazm. Dlaczego i skąd taki pomysł? Nowej świetlicy mimo wielokrotnych deklaracji włodarzy ani śladu.
Świetlica w Barnisławiu-historia bez "happy-endu"?
Małgorzata Klebańska
- Sprzątam, bo to mój obowiązek !
- Kilka słów o wiosennych porządkach
- Światła jeszcze trochę pomigają
- Reorganizacja w ZS w Przecławiu
- Jest dobra wola - decyzji o lokalizacji brak
- Mistrz kierownicy zaparkował
- Zebranie sołeckie - rekordowa frekwencja
- Brzydsza strona Przecławia :(
- Nasilają się kradzieże wózków
- Małgorzata Schwarz : Inwestujemy więcej
- Czy znów postoimy w korkach nad morze ?
- Szroty blokują nasze parkingi
- Po co dzieci segregują śmieci ?
- Co z obejściem Przecławia z Ronda Hakena ?
- Rozbiórka budynku byłej hydroforni
| « poprzednia | następna » |
|---|









